Prezydent Boliwii Rodrigo Paz wprowadził stan wyjątkowy w związku z protestami i blokadami dróg, które trwają już 39. dzień. Sytuacja zakłóca łańcuchy dostaw, transport i gospodarkę.
Nowe prawo ma regulować stan wyjątkowy na mocy boliwijskiej konstytucji. Przewiduje też, że rozporządzenie powinno zostać przedłożone Kongresowi, który ma 72 godziny na jego rozpatrzenie.
Cel decyzji władz
W wystąpieniu w siedzibie rządu w La Paz prezydent powiedział, że celem ustawy jest ochrona większości Boliwijczyków, zachowanie porządku konstytucyjnego i odbudowa gospodarki. Podkreślił też, że dialog pozostaje podstawowym narzędziem rządu.
Paz ostrzegł jednocześnie, że państwo będzie działać zdecydowanie, zgodnie z prawem. Zaapelował do sił zbrojnych i policji o zdecydowane oraz profesjonalne działanie z poszanowaniem konstytucji.
Protesty i ich skutki
Zamieszki wiązane są z działaniami Centralnej Boliwijskiej Federacji Pracowników, organizacji rolniczych, związków zawodowych nauczycieli, górników i innych grup. Protestujący domagają się rozwiązania problemów gospodarczych kraju.
Blokady utrudniły dostawy towarów i paliwa w niektórych rejonach oraz doprowadziły do starć między protestującymi a siłami bezpieczeństwa.