Ile razy w życiu słyszeliście słowa "wstyd mi za ciebie"? Zaryzykuję, że zdarzyło Wam się i to nie raz. Nic w tym dziwnego...

Dlaczego mamy tłumaczyć się ze swoich poglądów, czy decyzji?

Ile razy w życiu słyszeliście słowa „wstyd mi za ciebie”? Zaryzykuję, że zdarzyło Wam się i to nie raz. Nic w tym dziwnego, bo każdy z nas przynajmniej kilka razy słyszał podobne słowa od różnych ludzi – rodziny, znajomych, ale też zupełnie obcych osób.
Czy takimi słowami powinniśmy się przejmować?

Wszystko zależy od tego, w odniesieniu do jakiej sytuacji zostały one wypowiedziane. Jeżeli rzeczywiście polegliśmy na jakiejś sprawie i ewidentnie wina leży po naszej stronie, czego sami jesteśmy świadomi, nie powinniśmy z taką opinią polemizować, tylko przyjąć ją na klatę i postarać się, aby drugi raz taka sytuacja się nie powtórzyła. Człowiek jest tylko człowiekiem, więc często popełnia błędy i jest to zupełnie normalne. Najważniejsze, aby z takich sytuacji wyciągać odpowiednie wnioski.

Inaczej ma się sprawa, kiedy takie słowa słyszymy pod swoim adresem np. kiedy opowiadamy się po jednej ze stron. Kierujemy się wówczas naszym sumieniem, wartościami, itp. Jak wówczas przyjmować słowa (nawet ze strony najbliższych) „zawiodłem się na tobie”? Myślę, że wówczas powinniśmy podchodzić do nich z dystansem i to sporym dystansem.

Każdy z nas przez całe swoje życie czerpał jakieś wzorce. Żył w oparciu o pewne zachowania, tradycje, postrzeganie świata przez określony pryzmat. Kiedy zostajemy postawieni przed sytuacją, w której musimy dokonać wyboru (a z naszego punktu widzenia, czyli naszych dotychczasowych doświadczeń) ta sytuacja jest stosunkowo łatwa do oceny, jednak jednocześnie nasz wybór jest zupełnie sprzeczny wobec oczekiwań naszych znajomych, a nawet rodziny, nie powinniśmy przejmować się wówczas komentarzami typu: „zawiodłem się na tobie”.

Naszym celem powinno być podejmowanie decyzji w zgodzie ze samym sobą, prawdą, a także powinniśmy w takich sprawach kierować się również dobrem swoim i ogółu. Jeżeli spełniamy wszystkie te trzy punkty, nigdy nie powinniśmy mieć żadnych wyrzutów sumienia. Postąpiliśmy słusznie, nawet gdyby spore grono innych osób twierdziło zupełnie inaczej.

WARTO PRZECZYTAĆ:   Czy social media wybiorą nam… rząd i prezydenta?

Piszę o tym dlatego, abyśmy uświadomili sobie, że każdy z nas odpowiada za swoje życie, a nie życie innych osób. Podobnie, jak inne osoby nie odpowiadają za nasze życie. Zapamiętajmy sobie jedną, ważną zasadę – rodzimy się sami i umieramy sami. Koniec, kropka. Ostatecznie za każdy nasz czyn odpowiadać będziemy przed Bogiem, a nie członkami rodziny, pracodawcą, kumplem z baru, itp.

Kiedy przyjdzie Ci podjąć ważną w życiu decyzję, nigdy nie kieruj się myślą „co ludzie powiedzą”. Ludzie mówili od zawsze i zawsze będą mówić. Niezależnie od tego, jaką decyzję podejmiesz…

Twoja decyzja ma być przede wszystkim zgodna z twoim sumieniem, a także kierowana dobrocią. Wówczas wszelkie wątpliwości, czy obawy z nią związane odejdą w zapomnienie i stracą jakikolwiek sens…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *