W 2026 roku rośnie liczba porażek urzędujących członków Izby Reprezentantów w prawyborach. W kilku przypadkach mandaty tracili zarówno republikanie, jak i demokraci, a wynik zaczyna być opisywany jako jedna z największych fal zmian od dekad.

Republikanie i presja lojalności wobec Trumpa

Wśród republikanów część przegranych łączy się z napięciami wokół Donalda Trumpa. Andy Ogles przegrał prawybory w Tennessee mimo publicznego poparcia ze strony prezydenta. Wcześniej utracili mandaty także inni republikanie, w tym Thomas Massie i Dan Crenshaw.

W źródłach pojawia się też przypadek z Michigan, gdzie popierany przez Trumpa kandydat Amir Hassan przegrał nominację w wyścigu o 8. okręg wyborczy. Z kolei w Tennessee nowy układ granic i wewnątrzpartyjna rywalizacja dodatkowo zmieniły lokalną mapę walki o miejsca w Kongresie.

Demokraci pod presją własnego elektoratu

Po stronie demokratów kilka porażek przyszło ze strony kandydatów bardziej na lewo. Shri Thanedar przegrał z Donavanem McKinneym, a w Teksasie Christian Menefee pokonał Ala Greena. W innym wyścigu Julie Johnson przegrała z byłym kongresmenem Colinem Allredem.

W źródłach pojawia się obraz elektoratu, który częściej odwraca się od długo urzędujących polityków, zwłaszcza tam, gdzie wyborcy chcą wyraźniejszej zmiany kursu. W efekcie tegoroczne prawybory stają się testem nie tylko dla kandydatów, ale też dla ich zaplecza partyjnego.

Szerszy obraz sezonu

Łącznie liczba przegranych urzędujących członków Izby Reprezentantów osiągnęła poziom nienotowany w roku bez ogólnokrajowej redystrybucji granic od 1970 roku. Wciąż jednak część najważniejszych prawyborów dopiero przed wyborcami, więc lista może się jeszcze wydłużyć.