Ława przysięgłych w Los Angeles wydała werdykt w głośnym procesie federalnym Lil Durka. Raper został uniewinniony od zarzutów związanych z zabójstwem na zlecenie, spiskiem i stalkingiem.
Werdykt po kilku dniach obrad
Jeszcze wcześniej ława przysięgłych rozpoczęła obrady po dwutygodniowym procesie, a przed budynkiem sądu pojawiali się streamerzy i fani śledzący finał sprawy. W trakcie narad jurorzy prosili też o doprecyzowanie części zarzutów. Ostatecznie zapadł werdykt korzystny dla rapera.
O co chodziło w sprawie
Prokuratura twierdziła, że Durk miał kierować atakiem wymierzonym w rapera Quando Rondo. W materiałach sprawy pojawia się także nazwisko Saviay’a Robinson, który zginął podczas strzelaniny w pobliżu Beverly Center. Według oskarżenia w samochód, którym jechali, oddano wiele strzałów.
W procesie pojawiły się zeznania współpracujących świadków, a obrona uznawała ich za niewiarygodnych. Sprawa przyciągnęła duże zainteresowanie także poza salą sądową, a wokół sądu gromadziły się grupy obserwujące przebieg jednego z najgłośniejszych procesów w świecie rapu.
Co dalej
Uniewinnienie kończy ten etap postępowania. Wcześniej w materiałach sprawy pojawiały się też informacje o innych zarzutach związanych z działalnością przestępczą, ale werdykt dotyczy właśnie procesu federalnego zakończonego w Los Angeles.