Aaron Lee Tasjan odniósł się do sytuacji, do której doszło podczas jednego z jego koncertów. Pod koniec wykonania utworu „I Love America Better Than You” z sali wyszło osiem osób, które – jak napisał artysta – były wyraźnie zaniepokojone przekazem piosenki.
Reakcja artysty
W swoim wpisie Tasjan podkreślił, że rola wykonawcy nie ogranicza się do sprzedaży biletów i odbierania braw. Zaznaczył, że piosenki mogą leczyć, przypominać i pocieszać, ale przede wszystkim powinny mówić prawdę. Według niego prawda bywa niewygodna, męcząca, a czasem wywołuje złość.
Artysta stwierdził też, że jego utwór nie jest krytyką, lecz „oświetleniem” rzeczywistości. Dodał, że tekst piosenki mówi o wszystkich i zostawia miejsce na pytania. Jednocześnie podziękował osobom, które wyszły z koncertu, za skorzystanie z własnej wolności wyboru.
„The time to remain comfortable is gone”
Tasjan napisał również, że warto zastanawiać się nad własnymi wartościami, bo ich suma tworzy obraz kraju. Ostrzegł, że unikanie wszystkiego, co niewygodne, może prowadzić do „zastoju” albo „descent into fracture”.
„I Love America Better Than You” ukazało się w 2016 roku. W przywoływanych przez media fragmentach utworu pojawiają się odniesienia do różnych obrazów Ameryki, w tym do imigrantów, zatłoczonych miast, pierwszego czarnoskórego prezydenta oraz społeczności queer i trans.