Adam Małysz odniósł się do relacji z Apoloniuszem Tajnerem i przyznał, że obecna postawa nowego-starego prezesa nie jest dla niego zrozumiała. Podkreślił, że kiedy pojawiają się nieporozumienia, trzeba o nich rozmawiać. Zaznaczył też, że nie widzi sensu w sporach i woli spokojną wymianę poglądów.

Małysz po kadencji w PZN

Były skoczek przypomniał, że w kwietniu sam zdecydował, iż nie będzie ubiegał się o reelekcję. W rozmowie mówił, że potrzebuje odpoczynku i czasu, by dojść do siebie po okresie pracy w związku. Dodał, że w Polskim Związku Narciarskim pracy jest dużo, a on sam nie wyobrażał sobie działania bez kontroli nad tym, co się dzieje.

Małysz ocenił, że pod wodzą Tajnera związek może pójść w stronę stabilizacji i spokoju. Jednocześnie zaznaczył, że jego podejście do polskich sportów zimowych różniło się od wizji obecnego prezesa. Sam wolał dynamiczne działania i świeżość, ale podkreślił, że z większością ludzi z zarządu utrzymywał dobry kontakt.

Życie po związku i plany na najbliższy czas

Małysz wspomniał też o swoich planach poza PZN. Mówił o firmie działającej w marketingu sportowym, którą zamierza ponownie rozwijać. Przyznał, że nie potrafi długo siedzieć w miejscu i potrzebuje aktywności.

Wspomniał również o muzeum i galerii w Wiśle, które ma zostać otwarte w połowie lipca. Głównymi eksponatami mają być jego trofea, a wśród atrakcji pojawią się także symulatory i samochód z pierwszego Dakaru. Zanim do tego dojdzie, były prezes PZN odpoczywa na urlopie w Chorwacji.

Małżeństwo Małysza

W innym materiale Adam Małysz opowiedział o swoim małżeństwie z Izabelą. Przypomniano, że znają się od dzieciństwa, a ślub ekumeniczny wzięli 16 czerwca 1997 roku. On miał wtedy 19 lat, ona 18. Para od lat podkreśla, że ich związek był nietypowy, bo przez sport Małysz często przebywał poza domem.

Małysz zaznaczył, że w jego życiu rodzina od zawsze była ważna, a dziś również potrzebuje ruchu i nowych zajęć. Choć zakończył już pracę w PZN, nie zamyka sobie drogi do kolejnych projektów.