Po finale Eurowizji 2026 w Polsce najwięcej emocji wzbudziła decyzja krajowego jury, które przyznało 12 punktów reprezentantowi Izraela. Do sprawy odniosła się Aleksandra Kwaśniewska, komentując zarówno sam wybór, jak i falę krytyki, jaka pojawiła się w sieci.
W swoich wpisach zwróciła uwagę na potrzebę spokoju i zaznaczyła, że nie należy znęcać się nad członkami jury. Napisała też, że żałuje braku kogoś rozsądnego, kto uświadomiłby im, jak taki głos może zostać odebrany. W pierwszej reakcji mówiła również o „gigantycznym wstydzie” związanym z decyzją jury.
Poruszenie po wynikach
Według opisu sprawy polska decyzja była szeroko komentowana w związku z sytuacją wokół udziału Izraela w konkursie. W skład jury weszli m.in. Eliza Orzechowska, Filip Kuncewicz, Jasiek Piwowarczyk, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida i Maurycy Żółtański.
W finale Eurowizji 2026 wygrała Dara z Bułgarii z utworem „Bangaranga”. Reprezentująca Polskę Alicja Szemplińska zajęła 12. miejsce.
Wpisy Aleksandry Kwaśniewskiej
Kwaśniewska podkreśliła w jednej z relacji, że punkty dla Izraela mogą zostać odebrane jako poparcie dla działań Benjamina Netanjahu. Jej komentarz wywołał dodatkowe zainteresowanie, ponieważ pojawił się krótko po ogłoszeniu wyników konkursu.
Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych tematów po tegorocznej Eurowizji, a wypowiedź Kwaśniewskiej szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych.