Argentyna awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata po zwycięstwie 3:2 nad Egiptem w dramatycznym meczu 1/8 finału w Atlancie. Obrońcy tytułu przegrywali już 0:2, ale odrobili straty w końcówce i rozstrzygnęli spotkanie w doliczonym czasie gry.
Egipt prowadził, ale Argentyna odpowiedziała
Egipt objął prowadzenie po golu Yassera Ibrahima w 15. minucie. W drugiej połowie Mostafa Ziko podwyższył wynik na 2:0, a wcześniej jeden z egipskich goli został anulowany po analizie VAR. Argentyna miała też rzut karny, lecz Lionel Messi nie wykorzystał jedenastki.
W końcówce losy meczu odmieniły się błyskawicznie. Cristian Romero zdobył kontaktowego gola, Messi trafił na 2:2, a zwycięstwo zapewnił Enzo Fernández. To właśnie ten gol dał Argentynie awans do kolejnej rundy.
Kontrowersje po meczu
Po spotkaniu trener Egiptu Hossam Hassan mówił o niesprawiedliwości i krytykował pracę sędziego. Podkreślał też, że jego zespół został pozbawiony miejsca w ćwierćfinale. Z kolei po stronie Argentyny emocje były ogromne, a Messi i inni zawodnicy przeżywali zwycięstwo bardzo intensywnie.
W ćwierćfinale Argentyna zagra ze zwycięzcą meczu Szwajcaria–Kolumbia.