W miejscowości Płonna na Podkarpaciu doszło do śmiertelnego ataku niedźwiedzia na kobietę. Zgłoszenie trafiło do służb przed godziną 10:30, a na miejsce skierowano policję, strażaków, ratowników medycznych i GOPR.

Akcja ratunkowa była prowadzona w trudnym, leśnym terenie, bez zasięgu telefonii komórkowej. Ratownicy dotarli na miejsce z opóźnieniem, a strażacy odstąpili od czynności ratujących życie ze względu na rozległość obrażeń poszkodowanej. Śmierć 58-letniej kobiety potwierdzono później na miejscu.

Trudna akcja w lesie

Według przekazanych informacji kobieta przebywała w lesie wraz z synem. To on powiadomił służby. W działaniach uczestniczyli także medycy i prokurator, który pracował na miejscu zdarzenia.

Okoliczności zdarzenia

W relacjach pojawia się informacja, że kobieta mogła zbierać poroże. Pada też wskazanie, że zaatakowała ją niedźwiedzica prowadząca troje ubiegłorocznych młodych. Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności tragedii.

Po zdarzeniu gmina Bukowsko zaapelowała do mieszkańców i osób przebywających w okolicy, by nie wchodzić do pobliskich lasów i nie przyjeżdżać na miejsce.