Wyższy sąd Kastylii i Leonu umorzył postępowanie dotyczące wypadku, w którym zginął Diogo Jota oraz jego brat André Silva. Do zdarzenia doszło 3 lipca ubiegłego roku na autostradzie A52 w miejscowości Cernadilla, w północno-zachodniej Hiszpanii.

Ustalenia śledztwa

Śledczy opierali się na ustaleniach ekspertów z jednostki drogowej hiszpańskiej żandarmerii Guardia Civil. Według tych ustaleń do wypadku doszło po pęknięciu opony w Lamborghini jadącym z dużą prędkością podczas wyprzedzania. Auto kierowane przez Jotę wypadło z drogi, uderzyło w metalową barierę i stanęło w płomieniach.

Sąd wskazał, że nie udało się ustalić osoby, której można by przypisać odpowiedzialność karną za to zdarzenie.

Piłkarz Liverpoolu i reprezentacji Portugalii

Diogo Jota miał 28 lat. Grał w Liverpoolu, a wcześniej występował także w Wolverhampton, FC Porto i Paços de Ferreira. W reprezentacji Portugalii rozegrał 49 meczów i strzelił 14 goli.

Pamięć o Jocie pojawia się również przy okazji meczów Portugalii. Przed spotkaniem z Chorwacją na mistrzostwach świata pokazano jego wizerunek, a portugalscy piłkarze mieli też specjalne opaski poświęcone zmarłemu koledze.