Ewa Pajor stoi przed finałem Ligi Mistrzyń, w którym FC Barcelona zmierzy się z Olympique Lyon. Dla polskiej napastniczki będzie to kolejna szansa na zdobycie najważniejszego klubowego trofeum w Europie.
Wokół Pajor pojawia się też temat indywidualnego osiągnięcia. Ma dziewięć bramek w tej edycji rozgrywek i nadal może zakończyć sezon jako królowa strzelczyń. Tyle samo trafień ma Alessia Russo z Arsenalu, ale ona nie poprawi już dorobku. W grze pozostają jeszcze m.in. Alexia Putellas z siedmioma golami i Melchie Dumornay z Lyonu z pięcioma.
Szósta próba w Lidze Mistrzyń
W dotychczasowych występach w finałach Ligi Mistrzyń Pajor jeszcze nie sięgnęła po trofeum. Tym razem Barcelona przystąpi do meczu z Lyonem, a spotkanie zaplanowano na sobotę 23 maja w Oslo. Początek o godzinie 18.00.
Przed finałem uwagę przykuło także podbite oko zawodniczki. Pajor wyjaśniła, że to skutek zderzenia z Patri Guijarro podczas jednego z rzutów rożnych. Sama piłkarka podkreśliła, że czuje się dobrze i jest spokojna przed kolejnym finałem w barwach Barcelony.
Barcelona po kolejne trofeum
Barcelona przystąpi do meczu po zdobyciu Pucharu Królowej. W finałowym spotkaniu z Atletico Madryt kataloński zespół wygrał 3:1, a Pajor zanotowała asystę przy golu Claudii Piny.
Dla polskiej napastniczki to kolejny ważny moment w barwach Barcelony. Teraz stawką będzie zarówno triumf w Lidze Mistrzyń, jak i tytuł najlepszej strzelczyni rozgrywek.