Ferran Torres został bohaterem finału mistrzostw świata 2026. Napastnik FC Barcelony strzelił jedynego gola w meczu z Argentyną i przesądził o zwycięstwie Hiszpanii 1:0 po dogrywce.
Decydujący moment w dogrywce
Na pierwsze trafienie trzeba było czekać do dodatkowego czasu gry. Hiszpania wykorzystała przewagę, a akcję wykończył właśnie Torres. Piłkę zgrał do niego głową Nico Williams, a napastnik uderzył bez zastanowienia i pokonał Emiliano Martíneza.
Dla Torresa był to pierwszy gol na tym turnieju. Wcześniej zanotował też asystę w meczu z Portugalią.
Głos bohatera finału
Po końcowym gwizdku Torres podkreślał, że sukces nie jest tylko jego zasługą. Mówił, że ta bramka należy do 47 milionów ludzi, a zwycięstwo było efektem pracy całej drużyny i wsparcia kibiców.
Zawodnik przyznał też, że podczas mundialu spotkał się z dużą krytyką. Po meczu mówił o uldze i dziękował Bogu za siłę, by iść dalej.
Hiszpania z drugim tytułem
Triumf nad Argentyną dał Hiszpanii drugie mistrzostwo świata w historii. Finał w New Jersey zakończył się po 120 minutach walki, a zwycięstwo zapewnił właśnie Ferran Torres.
Po spotkaniu został też wyróżniony nagrodą dla MVP finału.