Graham Platner, kandydat Demokratów do Senatu USA z Maine, znalazł się pod presją po tym, jak kobieta, z którą wcześniej się spotykał, oskarżyła go o napaść seksualną. Platner zaprzecza zarzutom i mówi, że bierze czas na przemyślenie dalszego kroku w kampanii.
Zarzuty i reakcja kampanii
Jenny Racicot powiedziała w rozmowach z mediami, że do zdarzenia miało dojść w 2021 roku, gdy byli w luźnej relacji. Według jej relacji Platner miał wejść do jej domu bez zaproszenia, był pijany i miał ją zaatakować. W odpowiedzi kampania polityka stwierdziła, że zarzuty są bardzo poważne, a on sam stanowczo im zaprzecza.
Platner opublikował też nagranie, w którym powiedział, że niezależnie od skutków politycznych chce „przemyśleć najlepszą drogę naprzód”.
Presja ze strony Demokratów
Po publikacji zarzutów część czołowych Demokratów zaczęła wzywać go do wycofania się z wyścigu. Wśród nich są senatorowie oraz Maine Democratic Party. Według przekazów kampania przełożyła też kilka wydarzeń zaplanowanych na ten tydzień.
Platner ma zmierzyć się w listopadzie z urzędującą senatorką Susan Collins. Jego kampania już wcześniej była obciążona innymi kontrowersjami, w tym sprawą tatuażu przypominającego nazistowski symbol oraz wcześniejszymi wpisami w internecie.
Sprawa staje się kolejnym testem dla jego kampanii w kluczowym dla Demokratów wyścigu o kontrolę nad Senatem.