W najnowszych materiałach dotyczących heart health powracają trzy wątki: jedzenie, pora posiłków i temperatura otoczenia. Każdy z nich może mieć znaczenie dla układu krążenia, choć w inny sposób.

Fermentowane produkty i smoothie

British Heart Foundation zwróciła uwagę na to, że część produktów kojarzonych ze zdrowiem jelit może mieć też mniej korzystne strony. Wśród wymienianych przykładów znalazły się kimchi, kiszona kapusta, jogurt, kombucha i owocowe smoothie.

W materiałach podkreślono, że niektóre sklepowe wersje mogą zawierać dużo soli albo dodatku cukru. W przypadku smoothie zwrócono uwagę, że mają mniej błonnika niż całe owoce i warzywa, a naturalne cukry mogą wchłaniać się szybciej.

Jednocześnie dietetyczka kardiologiczna Michelle Routhenstein wskazała, że takie produkty nie muszą szkodzić sercu. Jej zdaniem znaczenie ma konkretny produkt, porcja i to, z czym jest łączony. Wspomniała też, że wersje o niższej zawartości soli i cukru mogą lepiej pasować do diety przyjaznej sercu.

Nie tylko co jesz, ale kiedy

W innym badaniu opisano korzyści z dopasowania nocnego postu do rytmu snu. Uczestnicy, którzy kończyli jedzenie co najmniej trzy godziny przed snem, mieli lepsze nocne spadki ciśnienia i tętna oraz lepszą kontrolę glukozy w ciągu dnia.

Autorzy badania wiążą ten efekt z lepszym zgraniem jedzenia z rytmem dobowym organizmu. Zmiana nie wymagała ograniczania kalorii, lecz przesunięcia ostatniego posiłku wcześniej.

Temperatura też ma znaczenie

Eksperci z Weill Cornell Medicine opisali rosnące ryzyko dla serca związane z falami upałów i silnym zimnem. Wskazali, że skrajne temperatury mogą sprzyjać zawałom, udarom, niewydolności serca i nagłej śmierci sercowej.

W materiale zaznaczono, że podczas upału organizm rozszerza naczynia krwionośne i intensywniej się poci, co obniża ciśnienie i poziom płynów. Serce musi wtedy pracować szybciej i mocniej. Za szczególnie narażone uznano osoby starsze, a także ciężarne, niemowlęta, pracowników outdoorowych i osoby o niższych dochodach.

W tych trzech wątkach powtarza się ten sam wniosek: dla zdrowia serca liczą się codzienne nawyki, ale też warunki, w jakich żyjemy. To właśnie ich połączenie może wzmacniać albo obciążać układ krążenia.