Zatrzymanie w krakowskiej IKEA
Pod koniec października 2025 roku poseł Konfederacji Konrad Berkowicz został zatrzymany przez ochronę sklepu IKEA w Krakowie po tym, jak próbował wynieść towar o wartości około 400 złotych. Na miejsce wezwano policję. Wśród przedmiotów znalazły się patelnia z pokrywą, serwis obiadowy, kable USB i fartuch kuchenny o łącznej wartości 394,95 zł.
Reakcje polityczne i społeczne
Berkowicz przyjął mandat w wysokości 500 złotych i nie zasłaniał się immunitetem poselskim. Premier Donald Tusk skomentował sprawę na platformie X: „Jeden z liderów Konfederacji, Konrad Berkowicz, został przyłapany na próbie kradzieży w IKEA. Niewiele w porównaniu z PiS, ale trzeba od czegoś zacząć.”
Przemysław Wipler w rozmowie z RMF FM bronił kolegi, podkreślając, że Berkowicz jest „w sposób legendarny roztargniony” i że incydent był zwykłym błędem. Polityk tłumaczył się pośpiechem, dużymi zakupami i noszeniem słuchawek, co miało go rozproszyć.
Znaczenie incydentu dla polityki
Sprawa Konrada Berkowicza szybko stała się tematem żartów w internecie i wywołała szeroką dyskusję na temat standardów etycznych polityków. Internauci, zainspirowani tym nietypowym zdarzeniem, błyskawicznie stworzyli memy, które podbijają sieć. Incydent pokazuje, jak nawet pozornie błahe sprawy mogą nabrać znaczenia politycznego w silnie spolaryzowanym polskim społeczeństwie.
Dla samego Berkowicza, polityka znanego z kontrowersyjnych wypowiedzi na temat migracji i Unii Europejskiej, incydent ten stał się poważnym problemem wizerunkowym. Przyjęcie mandatu oznaczało faktyczne przyznanie się do przewinienia, co eksperci prawni szybko podkreślili. Sprawa ta pokazuje także, że nawet parlamentarzyści muszą ponosić konsekwencje swoich działań, niezależnie od przysługującego im immunitetu.