Leeds United pokonało Burnley 3:1 w meczu Premier League rozegranym na Elland Road. Gospodarze objęli prowadzenie w pierwszej połowie, a po przerwie dołożyli kolejne bramki, kontrolując przebieg spotkania.

Wynik otworzył Anton Stach, który trafił w 8. minucie. Po zmianie stron Leeds podwyższyło prowadzenie dzięki Noahowi Okaforowi w 52. minucie, a cztery minuty później na 3:0 trafił Dominic Calvert-Lewin. Burnley odpowiedziało dopiero później, ale nie zdołało odwrócić losów meczu.

Leeds z przewagą po przerwie

Spotkanie było rozgrywane przy dużej frekwencji na Elland Road. Leeds szybko ustawiło mecz po swojej myśli i po przerwie jeszcze mocniej zaznaczyło przewagę. W końcówce Burnley próbowało wrócić do gry, lecz gospodarze utrzymali bezpieczny wynik.

Po końcowym gwizdku Leeds mogło mówić o bardzo cennym zwycięstwie. Zespół Daniela Farke zrobił ważny krok w kierunku bezpieczeństwa w tabeli, a mecz z Burnley potwierdził dobrą dyspozycję gospodarzy w kluczowym momencie sezonu.

Reakcje po meczu

Daniel Farke podkreślał wagę zdobytych punktów i mówił o ważnym kroku dla zespołu. Z kolei Mike Jackson zwracał uwagę na słaby początek Burnley i na błędy, które utrudniły powrót do spotkania.

Leeds zyskało więc nie tylko trzy punkty, ale też mocny sygnał przed kolejnymi meczami sezonu. Burnley natomiast opuszcza Elland Road po porażce, która była dla niego kolejnym trudnym wieczorem.