Łukasz Mejza przestał być członkiem klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości. Informację przekazał rzecznik ugrupowania Rafał Bochenek, wskazując na rozmowę z kierownictwem partii i klubu parlamentarnego PiS.

Komunikat PiS i odpowiedź Mejzy

Bochenek napisał, że poseł „od dzisiaj” nie należy już do klubu PiS, a jednocześnie nigdy nie był członkiem partii. Podobny komunikat opublikował sam Mejza. W swoim wpisie stwierdził, że podjął decyzję o wystąpieniu z klubu parlamentarnego „w poczuciu odpowiedzialności za Polskę i obóz patriotyczny”.

Poseł dodał też, że nie pozwoli, aby przez jego obecne i przyszłe decyzje polityczne oraz działania charytatywne klub był obiektem ataku ze strony prorządowych mediów. Zapewnił również o dalszym i lojalnym wsparciu polityki prowadzonej przez cały obóz patriotyczny.

Powody decyzji

Według źródła PAP z kierownictwa partii, do usunięcia Mejzy z klubu miały prowadzić jego liczne wykroczenia drogowe oraz medialne doniesienia o zamiarze udziału w walkach na gali freak fightów. Rozmówca PAP podkreślił, że po rozmowach dyscyplinujących nie było ze strony Mejzy reakcji, a środowisko freak fightów jest w PiS nie do zaakceptowania.

Wcześniej media informowały, że poseł rozważa debiut w takim wydarzeniu. Sam Mejza przyznał, że dopuszcza taką możliwość i że w razie występu chciałby potraktować go charytatywnie. W relacjach pojawiła się także informacja, że w środowisku typowano Jacka Murańskiego jako jego potencjalnego rywala.

Wcześniejsze kłopoty posła

W artykułach przypomniano również, że wobec Mejzy toczy się postępowanie związane z wielokrotnymi przekroczeniami prędkości. Poseł zrzekł się immunitetu w sprawie wniosków policji i Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Według opisywanych wyliczeń miał zgromadzić 168 punktów karnych.