Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odsunął sędziego Łukasza Piebiaka od czynności służbowych. Jak podał, decyzja ma związek z nadzwyczajnym ciężarem zarzutów, a dalsza praca sędziego uderzałaby w powagę Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy.

Dwa postępowania prokuratury

Żurek przekazał, że prokuratura prowadzi dwa niezależne, wielowątkowe postępowania. Jedno dotyczy udziału w tzw. aferze hejterskiej. Drugie odnosi się do usiłowania oszustwa sądowego i posłużenia się podrobionym testamentem w sprawie mieszkania należącego do m.st. Warszawy.

W komunikacie resortu sprawiedliwości wskazano, że chodzi o lokal o powierzchni 38 metrów kwadratowych, wart 475 tys. zł. Według tych ustaleń postępowanie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Żoliborza toczyło się od 12 maja 2023 r. do 28 sierpnia 2024 r.

Decyzja Krajowej Rady Sądownictwa

Po decyzji ministra Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa postanowiło, że Łukasz Piebiak nie będzie miał dostępu do dokumentów zawierających prawnie chronione dane osobowe sędziów startujących w konkursach. Rada ma też powołać zespół, który zbada, czy Piebiak powinien pozostać w jej składzie.

Łukasz Piebiak był wiceministrem sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobry. W 2019 roku media wiązały go z tzw. aferą hejterską w Ministerstwie Sprawiedliwości. Po tych doniesieniach podał się do dymisji.

W maju został wybrany przez Sejm do Krajowej Rady Sądownictwa jako jeden z 15 sędziów, a jego kandydaturę wskazał klub PiS.