Manchester City pokonał Southampton 2:1 w półfinale FA Cup na Wembley i awansował do finału po raz czwarty z rzędu. Zespół Pepa Guardioli musiał odrabiać straty, ale w końcówce przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Przez długi czas mecz był wyrównany i mało otwarty. Po przerwie City zwiększyło tempo i częściej zamykało rywala we własnym polu karnym, jednak to Southampton jako pierwsze wyszło na prowadzenie. W 79. minucie Finn Azaz zdobył efektownego gola z dystansu.

Odpowiedź przyszła szybko. Trzy minuty później Jérémy Doku doprowadził do remisu, a chwilę później Nico González uderzył z daleka i zdobył zwycięską bramkę. City utrzymało prowadzenie do końcowego gwizdka i zakończyło spotkanie z awansem do finału.

Decydujące momenty na Wembley

W drugiej połowie Manchester City wyraźnie podkręcił presję. Po kilku niecelnych próbach gospodarzy Southampton objęło prowadzenie, ale odpowiedź rywali była błyskawiczna. Doku ożywił grę po wejściu z ławki, a González przesądził o wyniku mocnym strzałem z dystansu.

Manchester City pozostaje w grze o krajowy sukces, a zwycięstwo nad Southampton zapewniło mu miejsce w finale FA Cup. Dla Southampton był to mecz, w którym przez moment pojawiła się nadzieja na sprawienie niespodzianki, lecz końcówka należała do faworyta.