Miami Heat znalazł się w centrum dwóch ważnych ruchów związanych z przebudową składu. Według doniesień Giannis Antetokounmpo ma trafić do klubu z Milwaukee Bucks, a w tej samej operacji Heat ma także pozyskać Bobby’ego Portisa.
Duża wymiana z Bucks
Doniesienia łączące Antetokounmpo z Miami pojawiły się po długim okresie spekulacji o jego przyszłości w Milwaukee. W wymianie Heat ma oddać Tylera Herro, Kel’ela Ware’a, Jaime Jaqueza Jr. i Kasparasa Jakucionisa. Bucks mają otrzymać również trzy wybory w pierwszej rundzie, zamianę wyborów i wybór w drugiej rundzie.
Transfer oznaczałby koniec okresu niepewności wokół zawodnika, który od draftu w 2013 roku grał wyłącznie w Milwaukee. Antetokounmpo wcześniej krytycznie wypowiadał się o sposobie zarządzania zespołem oraz o tym, czy skład Bucks był wystarczająco mocny, by walczyć o mistrzostwo.
Skład pod nową gwiazdę
Po takim ruchu uwaga szybko przesunęła się na to, jak Heat ułoży resztę rotacji. Wśród nazwisk, które pojawiają się przy dalszych decyzjach klubu, jest Norman Powell. W relacjach podkreślono, że jego przyszłość w Miami stoi pod znakiem zapytania, a klub ma pracować nad uzupełnieniem składu wokół nowego trzonu.
W tym samym czasie Miami wykonało też ruch w drafcie. Nate Ament został wybrany z 13. numerem przez Heat, a następnie jego prawa zostały wymienione do Milwaukee Bucks. Skrzydłowy z Tennessee trafił więc do NBA jako wysoki wybór, ale jeszcze tego samego wieczoru zmienił klubowe prawa do gry.
W efekcie Miami Heat w krótkim czasie stał się jednym z najbardziej obserwowanych zespołów ligi. Jeden ruch ma dać drużynie gwiazdę formatu MVP, drugi pokazuje, że przebudowa składu dopiero się zaczyna.