W sprawie ojca Viki Gabor pojawiły się nowe informacje. Dariusz G. miał zostać zatrzymany 23 czerwca 2025 roku i od tamtej pory przebywał w areszcie. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej związanej z wyłudzaniem pieniędzy metodą „na policjanta”.
Prokuratura o zarzutach
Jak wynika z przekazanych informacji, mężczyzna miał pełnić w procedurze rolę logistyczną. Śledczy wskazują, że grupa miała działać w kilku miejscowościach, a do zarzucanych czynów miało dochodzić między grudniem 2024 roku a styczniem 2025 roku. Wśród wymienianych miejsc znalazły się m.in. Poznań, Nowa Sól, Leszno, Rawicz, Drezdenko i Świebodzin.
Dariuszowi G. zarzucono pięć czynów: cztery dotyczące doprowadzenia do oszustwa oraz jedno usiłowanie oszustwa. W przekazanych ustaleniach pojawia się też informacja o stratach finansowych sięgających łącznie około 170 tys. zł. Część utraconych pieniędzy miała już wrócić do pokrzywdzonych, a resztę szkody podejrzany zobowiązał się pokryć.
Głos Viki Gabor
Do sprawy odniosła się również Viki Gabor. W opublikowanym oświadczeniu zaznaczyła, że sprawa jest w toku i nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Napisała też, że z jej wiedzy wynika, iż szkoda została naprawiona, a jej tata podjął kroki, by uporządkować tę sytuację.
Artystka podkreśliła jednocześnie, że nie ma związku z działaniami będącymi przedmiotem sprawy. Dodała, że jest jej bardzo przykro z powodu całej sytuacji i poprosiła o uszanowanie prywatności.