Przełomowy występ Piotra Żyły w Wiśle

Piotr Żyła był najlepszym z polskich skoczków w sobotnim konkursie Pucharu Świata w Wiśle, zajmując 14. pozycję, czyli swoją najlepszą w trwającym sezonie. Zwycięstwo w zawodach należało do Słoweńca Domena Prevca, jednak dla polskich kibiców najważniejsza była znacząca poprawa formy dwukrotnego mistrza świata.

Trudny start sezonu i powrót do formy

W inauguracji w Lillehammer Żyła zakończył co prawda jeszcze na 19. miejscu, lecz w kolejnych czterech konkursach „skandynawskiego tournee” jeszcze tylko raz wszedł do trzydziestki (29. miejsce w Falun). Sobotni występ w Wiśle był zatem ważnym sygnałem poprawy dyspozycji. Próby na 123,5 i 126,5 metra dały mu 14. lokatę, co było zdecydowanie najlepszym wynikiem na tle pozostałej rywalizującej czwórki polskich reprezentantów.

Szczegóły sobotniego konkursu

Najlepiej z Polaków w pierwszej serii spisał się Żyła, osiągając 123,5 m przy blisko sześciu punktach dodanych za wiatr w plecy. W drugiej serii doświadczony skoczek jeszcze poprawił swój wynik. Piotr Żyła spokojnie wyprzedził Tomasiaka i Kubackiego, lądując na odległości 126,5 metra. Po skoku Żyła pokazywał naprawdę duże oznaki radości, krzycząc do kamery.

Optymizm i plany na przyszłość

Po konkursie polski skoczek nie ukrywał satysfakcji, ale zaznaczył również, że wciąż ma rezerwy do wykorzystania. „Przede mną sporo roboty, pomalutku mam nadzieję, że nie będę popełniał tych błędów, co na początku sezonu tylko będę się trzymał swojego, fajnego startowego przygotowania. Jestem przygotowany dobrze, także myślę, że powinno to ruszyć” – podsumował Żyła. Dla polskich kibiców występ Żyły w Wiśle to sygnał, że jeden z najbardziej doświadczonych zawodników kadry odbudowuje formę i może wkrótce wrócić do walki o czołowe miejsca w Pucharze Świata.