Końcówka kwietnia przynosi w Polsce wyraźne pogorszenie pogody. Najnowsze prognozy wskazują, że od 25–26 kwietnia napłynie arktyczne powietrze, które obniży temperaturę i sprowadzi zimową aurę do części kraju.
Ochłodzenie pod koniec tygodnia
W drugiej połowie miesiąca utrzyma się chłodna i wilgotna pogoda. W wielu regionach słupki rtęci mają pozostawać poniżej 10 stopni Celsjusza, a noce i poranki nadal mogą przynosić przymrozki. Wspominane są też krótkie rozpogodzenia, ale nie mają one oznaczać trwałej poprawy.
Deszcz, deszcz ze śniegiem i śnieg
Zmiana temperatury wpłynie także na rodzaj opadów. Początkowo ma padać deszcz, a później możliwy jest deszcz ze śniegiem, krupa śnieżna i miejscami śnieg. Na nizinach pokrywa śnieżna ma być niewielka, natomiast w regionach podgórskich i w górach prognozowane są większe opady.
Trudniejsze warunki na drogach
Chłód i opady mogą przynieść oblodzenia nawierzchni, błoto pośniegowe oraz gorszą widoczność. Najtrudniejsze warunki mają pojawić się nocą i o poranku. Prognozy wskazują, że wyraźniejsze ocieplenie może nadejść dopiero około 29 kwietnia.
W tym czasie utrzymuje się więc kapryśna, późnozimowa aura, która może zaskoczyć kierowców i osoby planujące wyjazdy pod koniec miesiąca.