Klęska polskich piłkarek ręcznych w starciu z Holandią

Reprezentacja Polski piłkarek ręcznych uległa w Rotterdamie Holenderkom 22:33 w drugim spotkaniu drugiej fazy grupowej mistrzostów świata 2025. Ten wynik przekreślił szanse Biało-Czerwonych na awans do ćwierćfinału turnieju rozgrywanego w Holandii i Niemczech. Mecz rozegrany 6 grudnia 2025 roku o godzinie 20:30 miał kluczowe znaczenie dla dalszych losów Polek w turnieju.

Znaczenie meczu dla reprezentacji Polski

Mecz Polska – Holandia to już piąty pojedynek Biało-Czerwonych w Mistrzostwach Świata w Piłce Ręcznej Kobiet 2025 i absolutnie kluczowy w kontekście rywalizacji o wymarzony przez Polki ćwierćfinał mundialu szczypiornistek. Podopieczne trenera Arne Senstada musiały wygrać tę konfrontację, jeśli marzyły o udziale w ćwierćfinałach. Niestety, różnica jedenastu bramek okazała się zbyt duża, by Polki mogły myśleć o kontynuowaniu walki o najwyższe cele.

Droga Polski do meczu z Holandią

Reprezentacja Polski bardzo dobrze spisuje się podczas mistrzostw świata w Niemczech i Holandii. Podczas fazy wstępnej wygrała dwa spotkania – z Chinami oraz Tunezją. W drugim etapie turnieju Biało-Czerwone pokonały w czwartek Argentynę 28:25. Te sukcesy dały Polkom nadzieję na historyczny awans do ćwierćfinału mistrzostw świata.

Przebieg spotkania w Rotterdamie

Od początku meczu widać było przewagę gospodyń. Holenderki są niepokonane, wygrały wszystkie spotkanie – zdobywając w nich aż 142 bramki. Nasze zawodniczki miały problemy w ataku, bo rywalki wychodziły do nich bardzo wysoko, a Polki, zamiast rozbijać obronę podaniami, zaczynały grać indywidualnie. Najskuteczniejszą zawodniczką w polskiej drużynie była Karolina Kochaniak, która zdobyła 6 bramek.

Wnioski i perspektywy

Holenderki to piąta drużyna świata sprzed dwóch lat, piąta drużyna Igrzysk Olimpijskich 2024 w Paryżu i szósta drużyna EHF EURO 2024, więc zespół ze ścisłej europejskiej i światowej czołówki. Polkom nie można odmówić ambicji, woli walki, a nawet wysokich umiejętności indywidualnych, które pokazały w kilku akcjach. To jednak nie wystarczy, żeby grać o medale mistrzostw świata. Mimo porażki, polskie szczypiornistki pokazały na tym turnieju postęp i pozostaje nadzieja na dalszy rozwój zespołu w przyszłości.