Rowan Atkinson wraca na scenę po 35 latach

Legendarny brytyjski komik Rowan Atkinson, znany przede wszystkim z roli Mr. Beana, planuje powrót na scenę teatralną po 35 latach przerwy z solowym show składającym się ze skeczy. Aktor, który właśnie skończył 70 lat, ostatnio występował na żywo w latach 80. ze współpracownikami takimi jak Angus Deayton i Richard Curtis.

W wywiadzie dla The Times Atkinson wyjaśnił, że nie planuje długiej trasy koncertowej, chce jednak wrócić na scenę, ponieważ niewielu ludzi widziało go na żywo w ostatnich prawie 40 latach. Aktora przyciąga przede wszystkim autonomia występów teatralnych, gdzie to on i publiczność są głównymi bohaterami.

Nowy serial na Netflix – 'Man Vs Baby’

11 grudnia 2025 roku na platformie Netflix zadebiutował czteroodcinkowy serial komediowy 'Man Vs Baby’ z Rowanem Atkinsonem w roli głównej. Serial stanowi kontynuację przygód niezdarnego, ale sympatycznego Trevora Bingleya, który tym razem musi zaopiekować się zaginionym niemowlęciem podczas świąt.

Produkcja odniosła natychmiastowy sukces, zajmując pierwsze miejsce na liście Top 10 platform streamingowych, wyprzedzając nawet 'Stranger Things’. Krytycy ocenili serial na 80% na portalu Rotten Tomatoes, określając go jako prostą i radosną świąteczną rozrywkę.

Kontrowersyjne wyznania o Mr. Beanie

Podczas londyńskiego pokazu 'Man Vs Baby’ Atkinson zaskoczył fanów, opisując swoją najsłynniejszą postać – Mr. Beana – jako 'egoistycznego, służącego tylko sobie, anarchistycznego dziecka’, dodając, że nigdy nie chciałby z nim zjeść kolacji. Pomimo osobistych odczuć aktora, Mr. Bean pozostaje jednym z największych brytyjskich eksportów komediowych, sprzedanym do ponad 190 krajów, z kanałem YouTube liczącym 35 milionów subskrybentów.

Znaczenie dla fanów i przyszłość kariery

Powrót Atkinsona zarówno na scenę teatralną, jak i na ekrany telewizorów to doskonała wiadomość dla fanów klasycznej brytyjskiej komedii. W wieku 70 lat aktor wciąż zachowuje precyzję komediową odziedziczoną po Mr. Beanie: ekspresyjną twarz, perfekcyjne wyczucie rytmu i sztukę katastrofy opartą bardziej na sytuacji niż na słowie. Decyzje o dalszych projektach Atkinson zamierza podejmować na podstawie oglądalności, a nie recenzji krytyków, ponieważ interesuje go przede wszystkim to, ilu ludzi ogląda jego programy i czy chcieliby zobaczyć więcej.