Spotkanie Royals z Mets w Citi Field zaczęło się od nietypowej sekwencji, po której nowojorski zespół szybko objął prowadzenie 3:0. W centrum akcji znalazł się Carson Benge, który po zagraniu na boisko wewnętrzne zdołał minąć pierwszą bazę, a Royals popełnili trzy błędy w jednej akcji.
Start meczu pełen pomyłek
Royals mieli problem z opanowaniem piłki już przy pierwszym większym zagrożeniu. Seth Lugo rozpoczął akcję na wzgórzu, ale jego wyrzut do pierwszej bazy minął Jaca Caglianone. Później kolejny rzut przy biegu Bengego do trzeciej bazy także nie zatrzymał akcji, a następne zagranie obrony również wymknęło się spod kontroli.
W efekcie Mets zapisali trzy niezasłużone punkty i otworzyli mecz wyraźnym prowadzeniem. To był jeden z najbardziej osobliwych fragmentów spotkania.
Obie drużyny w podobnej sytuacji w tabeli
Mecz miał znaczenie także z powodu formy obu zespołów. Mets przychodzili do gry po dwóch zwycięstwach z rzędu, a Royals po dwóch kolejnych wygranych z Phillies. Oba kluby zajmowały w swoich dywizjach ostatnie miejsca.
W pierwszym meczu serii Mets postawili na ofensywę, a Royals musieli szybko reagować po kosztownym błędzie w polu. Rywalizacja w Queens zaczęła się więc od wydarzeń, które ustawiły ton całego wieczoru.