Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski wezwał szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jana Grabca do publicznych przeprosin i wycofania słów wypowiedzianych w jego kierunku. Spór wybuchł po wypowiedzi Grabca o tym, że prezes TK łamie prawo.
Ostre słowa i zapowiedź kroków prawnych
Grabiec miał ocenić, że Święczkowski narusza obowiązujące przepisy i powinien ponieść konsekwencje swoich działań. W relacjach przytoczono także jego słowa, że osoba, która nie dopuszcza do pracy prawidłowo wybranych osób, „jest przestępcą”.
W odpowiedzi Trybunał poinformował w serwisie X, że Święczkowski oczekuje przeprosin i wycofania się z tych słów. W przeciwnym razie ma wystąpić z pozwem o ochronę dóbr osobistych oraz złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa zniesławienia.
Spór wokół sędziów TK
Tłem konfliktu jest sytuacja czworga osób wybranych przez Sejm w marcu na sędziów TK, które nie zostały dopuszczone do orzekania. W źródłach opisano, że dwie z nich złożyły ślubowanie w Pałacu Prezydenckim, a pozostała czwórka zrobiła to później w sejmowej Sali Kolumnowej, deklarując, że czynią to wobec prezydenta.
Święczkowski uważa, że czworo wybranych nie objęło urzędów, bo złożone przez nich ślubowanie nie mogło zostać uznane za złożone wobec prezydenta. Spór pozostaje nierozstrzygnięty, a jego dalszy ciąg przeniósł się także na grunt publicznych wypowiedzi i groźby postępowania sądowego.