Na Royal Birkdale Bryson DeChambeau znalazł się w centrum zamieszania po tym, jak po drugiej rundzie The Open otrzymał karę dwóch uderzeń. Decyzja R&A dotyczyła sytuacji na piątym dołku, gdzie uznano, że zawodnik nieumyślnie poprawił obszar swojego zamierzonego zamachu.

Kara zmieniła jego wynik i po całym zdarzeniu DeChambeau spadł do pięciu uderzeń poniżej par. Amerykanin miał wcześniej mocne zakończenie rundy, ale po interwencji sędziów jego wynik został skorygowany, co wywołało wyraźne emocje podczas turnieju.

Rekordowy dzień dla Lucasa Herberta

W tym samym czasie Lucas Herbert objął prowadzenie po znakomitej rundzie 62, która wyrównała najniższy wynik w historii męskich turniejów major. Herbert i Sam Burns zapisali się w historii, a rywalizacja na czele tabeli zrobiła się bardzo ciasna.

DeChambeau po drugiej rundzie był wciąż blisko czołówki, ale kara przesunęła go za lidera. W grze pozostali też inni mocni zawodnicy, w tym Scottie Scheffler, Tommy Fleetwood i Jon Rahm, którzy nadal byli w zasięgu prowadzenia przed weekendem.

Spór o decyzję sędziów

Wśród opisów wydarzeń pojawiło się też, że DeChambeau wrócił na miejsce spornego uderzenia z przedstawicielami R&A, aby zakwestionować decyzję. Kara została jednak podtrzymana, a turniej wszedł w kolejną fazę już z nowym układem sił.

Cała sytuacja sprawiła, że nazwisko DeChambeau ponownie znalazło się w centrum uwagi podczas jednego z najważniejszych golfowych turniejów sezonu.