Nagła śmierć młodego piłkarza wstrząsnęła środowiskiem
W wieku zaledwie 23 lat zmarł Jakub Michor, piłkarz Pogoni Lębork. O nagłej śmierci zawodnika poinformował jego klub w mediach społecznościowych. Klub z Lęborka zaznaczył, że śmierć 23-latka była nagła, jednak okoliczności tego tragicznego wydarzenia nie zostały ujawnione. Wiadomość o odejściu młodego sportowca zszokowała lokalne środowisko piłkarskie.
Kariera piłkarska Jakuba Michora
Jakub Michor swoją przygodę z piłką nożną rozpoczął w Pogoni Lębork, gdzie przez siedem lat pod okiem trenera Rafała Bartoszka rozwijał swój talent. Jego zdolności szybko zostały dostrzeżone, co zaowocowało transferem do Akademii Legii Warszawa, gdzie spędził 2,5 roku. W wieku 16 lat młody zawodnik wrócił do Lęborka, głównie w celu ukończenia edukacji. W Pogoni występował zarówno na pozycji obrońcy, jak i bocznego pomocnika. W barwach Pogoni rozegrał łącznie 54 spotkania ligowe, zdobywając 2 bramki, a także wystąpił w dwóch meczach Pucharu Polski.
Wspomnienie o utalentowanym zawodniku
Pogoń wspomina Michora nie tylko jako spory talent, ale też jako zawsze uśmiechniętą, życzliwą osobę. Śmierć Jakuba Michora wstrząsnęła lokalnym środowiskiem piłkarskim. Jego talent, zaangażowanie i radosne usposobienie pozostaną w pamięci wszystkich, którzy mieli okazję go poznać.
Ostatnie pożegnanie
Pogrzeb Michora odbędzie się w sobotę, 13 grudnia w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Lęborku, po czym piłkarz zostanie pochowany na lokalnym cmentarzu. Rodzina zmarłego zachęca do wsparcia Hospicjum im. Świętego Józefa w Pogorzelicach. Klub Lęborka poinformował, że na cmentarzu znajdzie się specjalna puszka umożliwiająca dokonanie wpłat. Dla polskiego futbolu to kolejna bolesna strata młodego, utalentowanego zawodnika.