Donald Trump skrytykował FBI po tym, jak Kash Patel przekazał, że agencja wspiera lokalne władze w sprawie śmierci senatora Lindseya Grahama. Prezydent powiedział, że FBI „traci czas”, odnosząc się do pojawiających się w sieci spekulacji wokół okoliczności zgonu.
Spór o działania FBI
W opublikowanym wpisie Patel napisał, że FBI jest „zaangażowane” w sprawę i składa kondolencje rodzinie, bliskim oraz współpracownikom Grahama. W kolejnych godzinach wokół tego komunikatu narastały komentarze i teorie krążące w internecie.
Trump, pytany o sprawę w Białym Domu, stwierdził, że nie widzi w tym „zbyt wiele zła” i że przy takim rodzaju śmierci agencja marnuje czas. Zaznaczył też, że widzi wokół tego wiele teorii spiskowych.
Patel pod presją pytań o swoje działania
Osobny materiał opublikowany w ostatnich dniach opisywał rosnące pytania wobec Patela. Według niego szef FBI odwołał planowany lot do Chicago po wezwaniu do Białego Domu. W tekście pojawiają się także uwagi o jego podróżach służbowych i reakcjach części urzędników administracji.
Sprawa śmierci Grahama i komentarze Patela wywołały szeroką debatę w amerykańskiej polityce, a sam FBI znalazł się w centrum uwagi zarówno z powodu dochodzenia, jak i sporów wokół kierownictwa agencji.