Zaległe starcie o miejsce w czołówce Ekstraklasy

Wisła Płock zremisowała bezbramkowo z Cracovią w zaległym meczu 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Mecz w Płocku został rozegrany w czwartek, 4 grudnia, o godzinie 17:00. Pierwotnie mecz miał odbyć się 13 września, ale ze względu na obfite opady deszczu zdecydowano o odwołaniu spotkania i przeniesienia go na późniejszy termin.

Wysoka stawka spotkania

Rywalizacja miała szczególne znaczenie dla obu drużyn. Oba zespoły mają po 28 punktów i tracą dwa „oczka” do pierwszego w tabeli Górnika Zabrze. Zwycięzca starcia zostanie więc nowym liderem rozgrywek. Nafciarze przystępują do rywalizacji z imponującą serią ośmiu meczów bez porażki. Choć płocczanie wciąż utrzymują się na ligowym podium, aż sześć z ostatnich spotkań zakończyli remisami. Po świetnym początku sezonu Pasy wpadły w kryzys i przez ponad miesiąc nie potrafiły odnieść zwycięstwa. Przełamanie przyszło dopiero w ostatni weekend, kiedy krakowianie pokonali Koronę Kielce, kończąc serię pięciu meczów bez wygranej.

Przebieg meczu

Czwartkowy mecz z impetem rozpoczęli goście, którzy zaczęli od ataków. W 4. minucie strzałem tuż nad spojenie słupka z poprzeczką popisał się Martin Minczew. Płocczanie zostali całkowicie zepchnięci do defensywy, gdzie czuli się znakomicie, odpierając kolejne ataki. Mimo upływu czasu żadna z drużyn nie zdołała osiągnąć przewagi nad rywalem. Mało akcji, większość z nich kończyła się niczym, a zawodnicy nie byli w stanie przedrzeć się przez obronę i otworzyć wynik.

Końcówka meczu i wynik

W 80. minucie wydawało się, że wynik ulegnie zmianie na korzyść gospodarzy. Z prawej strony dośrodkował Dominik Kun, próbował przewrotką przerwać lot piłki Marcus Heglind-Sangre, ale ta przeleciała prosto do Kevina Custovica, który strzelił wysoko nad poprzeczką. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. To był dziewiąty mecz z rzędu bez porażki płocczan, tyle że siedem z nich zakończyło się remisem.

Konsekwencje dla tabeli

Ostatecznie mecz zakończył się jednak bezbramkowym remisem i „Nafciarze” są wciąż na drugim miejscu. „Pasy” awansowały na 4. miejsce w tabeli. Rezultat pokazuje, że żadna z drużyn nie była w stanie wykorzystać szansy na poprawę swojej pozycji w tabeli, co może mieć znaczenie w kontekście walki o czołowe miejsca w ligowych rozgrywkach. Oba zespoły kontynuują walkę o miejsce w europejskich pucharach w nowym roku.