Arsenal pokonał Newcastle United 1:0 w meczu Premier League rozegranym na Emirates Stadium. Zwycięskiego gola zdobył Eberechi Eze w 9. minucie, a na trybunach było 60 204 widzów.

Wygrana pozwoliła Arsenalowi wrócić na pierwsze miejsce w tabeli i odskoczyć Manchesterowi City na trzy punkty. W relacjach pomeczowych podkreślano, że był to ważny moment w końcówce sezonu.

Gol Eze przesądził o wyniku

Decydująca akcja padła po rozegraniu rzutu rożnego. Mikel Arteta zwracał uwagę na sposób wykonania tego fragmentu gry i podkreślał, że Arsenal próbował wykorzystać przestrzeń przed polem karnym. Sam Eze powiedział, że po strzale zdołał znaleźć miejsce i miał czas, by uderzyć.

Arsenal z trzema punktami, Newcastle z kolejną porażką

Dla Arsenalu był to mecz, który miał duże znaczenie po wcześniejszych ligowych porażkach. Newcastle przyjechało do Londynu po serii trzech przegranych spotkań ligowych. W wyjściowych składach pojawili się m.in. David Raya, William Saliba, Declan Rice, Martin Odegaard i Eberechi Eze po stronie gospodarzy oraz Nick Pope, Bruno Guimaraes i Jacob Murphy po stronie gości.

Po końcowym gwizdku w obozie Arsenalu pojawiły się jednak także obawy związane z urazami. W pomeczowych wypowiedziach wspomniano o problemach Kai Havertza i Eberechiego Eze, a Arteta mówił również o kontrowersyjnej sytuacji z Nickiem Popem.

Skład i kontekst spotkania

W składzie Arsenalu na ten mecz znaleźli się także Ben White, Gabriel, Piero Hincapie, Martin Zubimendi i Noni Madueke. Newcastle wyszło z Nickiem Pope’em w bramce, a w jedenastce byli też Sven Botman, Sandro Tonali i Harvey Barnes. Spotkanie rozgrywano w ramach 34. kolejki Premier League.