Brandon Clarke, skrzydłowy Memphis Grizzlies i zawodnik NBA, zmarł w San Fernando Valley w Los Angeles. Miał 29 lat. Informację potwierdziły służby oraz jego agencja sportowa.

Okoliczności śmierci

Według przekazanych relacji na miejsce wezwano pogotowie po zgłoszeniu medycznego alarmu. Po przyjeździe ratownicy stwierdzili zgon. W domu znaleziono akcesoria związane z narkotykami, a sprawa jest badana jako możliwe przedawkowanie. Sekcja zwłok ma ustalić przyczynę i sposób śmierci.

Kariera w NBA

Clarke trafił do NBA z 21. numerem draftu w 2019 roku, a następnie zagrał siedem sezonów w barwach Memphis. W 2020 roku znalazł się w składzie All-Rookie Team. W ostatnim sezonie wystąpił tylko w dwóch meczach w grudniu z powodu różnych urazów.

Reakcja klubu

Grizzlies napisali, że są zdruzgotani stratą zawodnika i podkreślili jego wpływ na organizację oraz społeczność Memphis. W podobnym tonie wypowiedziała się także jego agencja, nazywając go „najłagodniejszą duszą”.