W Waszyngtonie przygotowano duży pokaz fajerwerków na 4 lipca, związany z obchodami 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych. Wśród zapowiadanych elementów wydarzenia znalazły się także przeloty wojskowe i występ dużego zespołu wojskowego.

Pokaz miał rozpocząć się około 22:30 czasu lokalnego, ale opóźniła go pogoda. Później podawano, że przemówienie prezydenta ma się rozpocząć o 23:00, a fajerwerki mają nastąpić po nim.

National Park Service w wewnętrznej analizie ostrzegła, że tak rozbudowany pokaz może pogorszyć jakość powietrza. W scenariuszu pesymistycznym służba szacowała bardzo wysokie stężenie drobnych pyłów PM2.5 nad National Mall i wskazywała na ryzyko „niebezpiecznych” warunków.

Skala pokazu

Według opisu wydarzenia pokaz miał obejmować wystrzelenie 850 tysięcy ładunków pirotechnicznych z 10 miejsc wokół Waszyngtonu, w tym znad Lincoln Memorial Reflecting Pool, z barek na Potomaku i z West Potomac Park. Czas trwania programu szacowano na około 40 minut.

Organizatorzy przewidzieli też transmisję na żywo, a osoby wybierające się na miejsce miały korzystać z wejścia przy 14th St NW.

Zmiany przez pogodę

Wcześniej tego samego dnia pojawiły się też ostrzeżenia związane z pogodą. Przy National Mall wydano alert ewakuacyjny, gdy nad wydarzeniem zawisło zagrożenie burzowe. W relacjach podkreślano, że niespokojna aura wpływała na przebieg obchodów w stolicy USA.

Pokaz fajerwerków w Waszyngtonie miał być jednym z najważniejszych punktów obchodów 4 lipca, ale ostatecznie to pogoda i obawy o powietrze zdominowały przekaz wokół wydarzenia.