Jagiellonia Białystok przegrała z Górnikiem Zabrze 1:2 w meczu na szczycie piłkarskiej Ekstraklasy. Spotkanie długo było wyrównane, a o wyniku przesądziły bramki zdobyte w końcówce.

Jaga miała przewagę, ale bez efektu

Od początku więcej przy piłce była Jagiellonia. Gospodarze długo rozgrywali akcje i szukali okazji strzałami z dystansu, lecz Marcel Łubik radził sobie z nimi bez większych problemów. Blisko prowadzenia byli po uderzeniu Afimico Pululu, dobitce Nahuela Leivy i kolejnym strzale Bartosza Mazurka, po którym piłka trafiła w słupek.

Górnik także miał swoją szansę przed przerwą. Po rzucie wolnym Ondreja Zmrzłego Sławomir Abramowicz obronił uderzenie, a Jarosław Kubicki w 44. minucie główkował z bliska prosto w bramkarza Jagiellonii.

Dramatyczna końcówka w Białymstoku

Po przerwie mecz długo nie przynosił wielu sytuacji. W 64. minucie Górnik objął prowadzenie po akcji zakończonej strzałem Maksyma Chłania, po którym piłka odbiła się jeszcze od Bartosza Mazurka i wpadła do bramki.

Jagiellonia odpowiedziała dopiero w doliczonym czasie gry. Pululu wygrał pojedynek fizyczny w polu karnym i doprowadził do remisu. To jednak nie był koniec emocji, bo chwilę później Górnik wywalczył rzut karny, a Rafał Janicki pewnym strzałem ustalił wynik na 2:1.

Po tym meczu Górnik umocnił się na drugim miejscu i ma trzy punkty przewagi nad Jagiellonią.