Metallica wróciła do Chorzowa i zagrała na Stadionie Śląskim w ramach trasy M72 World Tour. To był czwarty występ zespołu na tym obiekcie i pierwszy po 18 latach przerwy.

Fani od popołudnia przed stadionem

Jeszcze przed otwarciem bram wokół stadionu gromadziły się tłumy fanów. W okolicy widać było osoby, które przyjechały z różnych części kraju i czekały na wejście od wczesnych godzin popołudniowych. Organizatorzy udostępnili możliwość wejścia na teren areny o 16:00.

Przed występem głównej gwiazdy publiczność rozgrzały supporty Gojira i Knocked Loose. Koncert odbył się w formule in-the-round, z centralnie ustawioną sceną zapewniającą widok 360 stopni.

Zmiany w ruchu i komunikacji

Wtorkowy koncert wymusił zmiany w organizacji ruchu w Chorzowie. Wprowadzono między innymi zakazy skrętu, ruch jednokierunkowy na ul. Parkowej oraz czasowe zamknięcia wybranych odcinków dróg w rejonie Stadionu Śląskiego. Policja apelowała, by w miarę możliwości korzystać z komunikacji zbiorowej.

Zmiany objęły też transport publiczny. Na wybranych liniach tramwajowych i autobusowych wprowadzono specjalne rozkłady, a część połączeń kursowała objazdami. Pasażerowie z biletem na koncert mogli korzystać z autobusów, tramwajów i trolejbusów bezpłatnie od 13:00 do 00:59.

Wieczór pełen emocji

W relacjach z wydarzenia pojawia się informacja, że koncert zgromadził ponad 80 tys. osób, a sam zespół podczas występu wskazał liczbę 90 tys. fanów. W Chorzowie Metallica wykonała także „Chcemy być sobą”, nawiązując do tradycji krótkich muzycznych niespodzianek podczas swoich koncertów.

Dla wielu uczestników był to długo wyczekiwany powrót jednej z największych rockowych formacji świata na Stadion Śląski.