Wstępne wyniki niezależnej autopsji Nolana Wellsa nie przyniosły jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co doprowadziło do śmierci 18-latka z Mississippi. Jak przekazał prawnik rodziny Ben Crump, przyczyna i sposób śmierci zostały określone jako „undetermined pending investigation”, czyli nierozstrzygnięte do czasu dalszego postępowania.
Co wykazało badanie
Autopsja została wykonana na zlecenie rodziny. W raporcie odnotowano markowane zmiany pośmiertne, a także brak złamań i głębokich obrażeń tkanek. Zwrócono też uwagę na czerwone przebarwienie z tyłu głowy, bez wskazania, skąd mogło się wziąć.
Crump powiedział, że patolog nie mógł wykluczyć udziału przemocy. Podkreślił również, że stan ciała i przebieg wcześniejszej sekcji utrudniły ocenę, a w materiale nie było toksykologii.
Wciąż bez pełnych odpowiedzi
Według przekazanych informacji nie da się też ustalić, czy Wells był przytomny, gdy trafił do wody, ani w jaki sposób się w niej znalazł. W sprawie nadal trwa postępowanie, a oficjalny raport z autopsji państwowej nie został jeszcze ukończony.
Wells zaginął 4 lipca po rejsie ze znajomymi na Horn Island u wybrzeży Mississippi. Jego ciało odnaleziono 6 lipca. Władze informowały wcześniej, że podejrzewają utonięcie, ale zaznaczały, że ustalają dokładny przebieg zdarzeń.
Rodzina publicznie mówi, że chce poznać prawdę o tym, co stało się z nastolatkiem. To właśnie te pytania pozostają najważniejsze po ujawnieniu wstępnych wyników prywatnej sekcji.